W I kwartale br. ceny konsumpcyjne w Nowej Zelandii wzrosły o 0,9 proc. kwartał do kwartału, co przełożyło się na utrzymanie wskaźnika inflacji CPI w tym okresie na poziomie 3,1 proc. w relacji rok do roku. W głównej mierze odpowiada za to wzrost cen energii elektrycznej, która podrożała o 12,5 proc.

Inflacja CPI w Nowej Zelandii już drugi kolejny kwartał pozostaje powyżej wyznaczonego przez Bank Rezerw Nowej Zelandii (RBNZ) przedziału 1-3 proc. (ze środkiem celu na poziomie 2 proc.). Inflacja w I kwartale okazała się wyższa od prognoz analityków, którzy spodziewali się jej spadku do 2,9 proc. r/r. Była też wyższa od oczekiwań banku centralnego, którego prognozy mówiły o spadku inflacji do 3 proc.

W II kwartale br., gdy w pełni odczuwalne dla gospodarki Nowej Zelandii będą skutki ataku USA i Izraela na Iran, inflacja powinna jeszcze wzrosnąć. Bank centralny prognozuje, że przekroczy ona 4 proc. Już teraz analitycy zakładają, że inflacja nie wróci do preferowanego przez RBNZ przedziału 1-3 proc. wcześniej niż w połowie 2027 roku.

Dzisiejsze dane o wyższej od prognoz inflacji zwiększają szanse na szybsze podwyżki stóp procentowych. Cześć uczestników rynku wskazuje, że może to nastąpić już na majowym posiedzeniu. Obecnie główna stopa w Nowej Zelandii utrzymywana jest na poziomie 2,25 proc.

Kurs NZD/USD zareagował wzrostem z okolic 0,589 do 0,592 na dane o inflacji.

Wykres NZDUSD (M30)